Emerytury dla opornych
-
@Autor
-
Zus pokrywa swoje zobowiązania z wpłat, i pozostasnie tak jeszcze długo
Problemem pozostaje konieczność uiszczania przez państwo wpłat do Zusu za swoich urzędników, straż pożarną, policję służbę zdrowia - te organizacje na które przecież płacimy już podatki. Tych samych dochodów nie wolno opodatkowywać podwójnie. Ale co to dla rządu.
Problemem jest też wieś która nie jest w stanie wytrzymać konkurencji z rolnictwem UE otrzymującym się przy pomocy wyższych dopłat, na co jesteśmy znowu opodatkowani.
W ten sposób płacimy podatki dwukrotnie na policjantów i raz na Niemieckich rolników.
Ale to jeszcze nie powód wydłużenia wieku emerytalnego.
Wygadał się co do rzeczywistego powodu Vincent Rostowski.
Otóż w ciągu najbliższych 10 lat z rynku pracy odpłynęło by 2 miliony ludzi.
To więcej niż dziś jest bezrobotnych.
Więc należy dopilnować aby bezrobocie się nie zmniejszyło.
Nie po to ci którzy inwestowali w polsce wydawali kasę na łechtanie rządu.
Mniejsze bezroboicie, to większe wymagania finansowe pracowników.
A Polakom nikt tyle ile bankrutującym przez przekręty ich władz Grekom płacić nie chce.
Stąd rząd połechtano ujemnie (ACTA, spadające poparcie itp) Stąd rząd wie że MUSI wydłużyć wiek pracy do emerytury.
MUSI bo jak nie ...
To inwestorzy poszczują go Palikotem.
W kolejnych wyborach to jemu będą robić klakę, oraz stawiać kiełbasę i piwo za głosy na niego.
Rząd mający z jednej strony Kaczyńskiego a z drugiej Palikota, wie który przeciwnik jest groźniejszy.
-
@Korsarz1
No nie zupełnie. Wynagrodzenie 1,800 zł netto to 2,500 zł to brutto, kwota którą pracownik ma w umowie o pracę i od której liczone są podatki. Natomiast 2,962 zł (a nie 3,042) to wynagrodzenie brutto powiększone o ZUS pracodawcy: http://www.bankier.pl/narzedzia/kalkulatory/placowy/
-
@hipokrytes
Od marca liczę. Będzie więcej o 2 oczka.
-
@Tonick
Oddzielmy dwie rzeczy, system emerytalny, który przy opcji zerowej mógłby się sam finansować i różne inne podatki i para podatki. Bez kompleksowej reformy gospodarczej zawsze będzie syf. A z ZUS-em od pracowników budżetówki nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Budżetówka finansowana jest z podatków, ale system emerytalny w ich wypadków działałby tak samo.
-
@hipokrytes
Ile byś nie liczył, pójdź i przekonaj młodego człowieka aby płacił 60% haraczu. Po wszelkich dyskusjach nawet przyzna rację. Niestety, ta wyciągnięta jego dłoń nie działa na wszelkie zaklęcia i mówi, że czegoś tam brakuje. On zgadza się z Tobą, ale jego wyciągnieta ręka nie. Jest na to sposób, ale nie z rządem tymczasowym, obliczonym na realizację krótkoterminowych zysków.
-
@ Autor
Problem emerytur jest strasznie skomplikowany. Ja specjalnie nie narzekam, mam 73 lata pobieram na rękę 3.500 PLN. Studiowałem, pracowałem świątek, piątek i niedziela 300-400 godzin miesięcznie i nadal pracuję a ZUS mi zaliczył 556 miesięcy składkowych.
Mam siostrę, która do szkoły miała zawsze pod górkę a do pracy to zdobywanie Everestu. W wieku dwudziestu paru lat uzyskała jakąś najniższą rentę i już nigdy nie zhańbiła się żadną pracą.
Parę dni temu zaczęła narzekać, co to za sprawiedliwość że ona ma tak mało, nawet nie wiem ile, a ja tak dużo, zobaczyła mój wyciąg z banku.
Gdy z grubsza podliczyłem że otrzymała z ZUS ponad 550.000 za kilka lat pracy a ja około 330.000 za ponad 40 przepracowanych lat. Siostra na chwile zaniemówiła a jej wnuczka na to, żołądki macie takie same i powinniście mieć tyle samo pieniędzy na starość.
Socjalizm będzie nam wychodził bokiem co najmniej przez dwa pokolenia.
-
@hipokrytes
Ma pan wiedzę jaki jest udział środków budżetowych na finansowanie emerytur tych którzy składek nie płacą czyli służb mundurowych, wymiaru sprawiedliwości itp. w całości dotacji do ZUS?
Coś mi się widzi, że problemy budżetowe by załatwiła likwidacja wszystkich przywilejów emerytalnych.
-
@marci
Obawiam się, że dłużej bo socjalizm jest dziś dominującym systemem myślenia nie tylko w Polsce. Do niedawana wydawało się, że różnica jest tylko taka, że Europę stać na tą socjalistyczną rozrzutność a nas nie. Obecny kryzys pokazuje, że to też nie była prawda.
-
@Sarmata
Problemu z pewnością by nie załatwiła, ale to konieczny element zmian systemowych.
-
@Autor. Przepraszam za rozmiary komentarza.
Pańskie wyliczenia (podobnie jak cały post i dalsze komentarze) robią wrażenie jak najbardziej sensownych. Sam się zastanawiałem wielokrotnie, dlaczego tak, zdawałoby się, proste rozwiązanie jest tak niechętnie praktykowane w realnym świecie. I sądzę, że musi być jakaś tego przyczyna. Niekoniecznie zresztą z gatunku tych obiektywnych. Pewnie, jak to zwykle bywa, mamy i tu doczynienia z synergią przyczyn obiektywnych oraz subiektywnych. Przepraszam za truizm.
Bardzo więc proszę o skomentowanie poniższych uwag, które w moim odczuciu przekonują, że problem jest znacznie bardziej skomplikowany niż model, który pan przedstawia.
System ubezpieczeń społecznych od systemów rentierskich różni się formą ubezpieczenia części zysków gromadzonych w trakcie pracy zawodowej.
Z jednej strony mamy więc ubezpieczenie na wypadek zaistnienia przedwczesnej niezdolności do wykonywania pracy zawodowej z przyczyn zdrowotnych, co oczywiście powoduje, że niekoniecznie system taki może mieć dodatnią rentowność. Najprawdopodobniej w Polsce ilość i całkowita wartość pobieranych świadczeń rentowych przekracza granice patologii. Ale nawet, gdyby było inaczej, podejrzewam, że nie byłoby możliwości zapewnienia dodatniej rentowności gromadzonych składek. Według mojej wiedzy, nie ma na rynku prywatnych ubezpieczeń kapitałowych systemu, który by taką rentowność gwarantował przed uzbieraniem kwoty gwarantowanej.
Trzeba by więc w pańskich obliczeniach przyjąć, jakiś (jaki?*, a może nieliniowo zmienny?) ujemny wskaźnik rentowności funduszy, co istotnie zmniejszyłoby wyliczoną sumę. Nawet, gdyby udało się jakimś sposobem wyeliminować patologie systemu rentowego, o co skądinąd warto powalczyć.
Z drugiej strony mamy też bardzo silne gwarancje (przynajmniej częściowej) wypłacalności rent i emerytur. Znacznie silniejsze niż jakikolwiek system ubezpieczeń wzajemnych. Zresztą taki system wzajemnych ubezpieczeń też musi wpływać na spadek rentowności.
Przykład skrajny, to przyjęcie przez peerel świadczeń emerytalnych wobec osób, które emerytury wypracowały w II RP. To prawda, że działało to w bardzo skromnym zakresie, ale jednak. Ta grupa społeczna z rzadka tylko miała szanse na zachowanie jakichkolwiek sum zgromadzonych przy pomocy oficjalnych przedwojennych instrumentów finansowych - pośrednich, czy bezpośrednich. Takich przykładów, gdy jedynym pewnym sposobem na ubezpieczenie okazywała się solidarność międzypokoleniowa, nieco mniej skrajnych, można podać z obszaru europejskiego więcej (choćby naszą obecną sytuację).
Naszkicowany przez pana model kanadyjski (a raczej nie należę do zwolenników PiS) jest najbliższy moim intuicjom. I wcale nie wyzwala nas on z wpływu zjawisk demoraficznych i dyskusji o przesunięciu w górę wieku emerytalnego. Wydaje mi się też, że nie do końca zrealizowany przecież zamysł reformy emerytalnej rządu Buzka był z takim modelem niesprzeczny. Dawał też pewne szanse na rozsądne przeprowadzenie systemu przez "okres przejściowy". Niestety, z tego okresu ok. dziesięciu lat prawie całkowicie zmarnowano. Ale to już inna historia. Historia właśnie.
Opóźnienie wieku emerytalnego rzeczywiście trudno nazwać reformą, co nie ma przecież wpływu na ocenę słuszności tego rozpaczliwego pozunięcia ratunkowego.
*)Np. dla stałej rentowności 0% ta suma wynosiłaby niepełna 200 000 zł
-
@jes
1.Ja nie krytykuję projektu wydłużenia wieku emerytalnego. Zdaję sobie sprawę, że to konieczność. Uważam natomiast, że ta zmiana powinna być elementem szerszej reformy, na przeprowadzenie której żaden polityk w dzisiejszym ustroju politycznym się nie zdecyduje. I to jest prawdziwy problem. Bez kompleksowych reform i stymulacji wzrostu gospodarczego, podniesienie wieku emerytalnego też nie przyniesie zakładanych efektów, bo nie pojawią się nowe miejsca pracy.
2.Idea reformy Buzka była sensowna. Znacznie gorzej z wykonaniem, o czym piszę w tekście.
3.Jasne, że moja symulacja jest uproszczeniem. Uważam jednak, że emerytura kapitałowa w oparciu o wolność decyzji w sprawie sposobu inwestowania swoich środków powinna być fundamentem systemu. Podatki przecież nie znikną więc sytuacje nadzwyczajne byłyby finansowane z budżetu, przy założeniu eliminacji patologii.
4.Rynek prywatnych ubezpieczeń kapitałowych jak najbardziej istnieje. Są rozmaite możliwości wyboru polis ubezpieczeniowych na życie czy na wypadek utraty zdolności do pracy. Pewnie ten system nie wyeliminowałby udziału budżetu państwa z wypłaty świadczeń, ale mógłby go ograniczyć.
5.Sensownym kompromisem między swobodą wyboru a bezpieczeństwem zapewnianym przez państwo byłby właśnie model kanadyjski.
6.Obawiam się, że ZUS nie daje silnej ani jakiejkolwiek gwarancji wypłaty emerytur, przynajmniej w przypadku osób, które tak jak ja, mogą ich oczekiwać za ćwierć wieku.
-
@hipokrytes
Bardzo dziękuję.
Moje wątpliwości związane są z próbą falsyfikacji zaproponowanego przez pana modelu.
Wydaje mi się, że uproszczenia, jakie pan stosuje powodują, że model za słabo przystaje do rzeczywistości. Oczywiście mogę się mylić. Nawet bym się z tego cieszył i trochę liczyłem, że mnie pan przekona.
Najprawdopodobniej w obecnym systemie, niezależnie od wszelkich patologii i niedoskonałości, z którymi koniecznie trzeba walczyć, pozostaje stosunkowo mało pieniędzy na to, co pan nazywa oszczędzaniem - w tym sensie nasz system już w bardzo silnym stopniu zbliżył się do "modelu kanadyjskiego". A znane wszystkim niekorzystne tendencje demograficzne sprawiają, że i to, za kilkanaście lat, okaże się iluzoryczne. N.b. ZUS to forma podatku i tak czy inaczej odpowiedzialność za jego wypłacalność przejmuje państwo ze swoich systemem skarbowym.
Wszelkie - absolutnie konieczne - formy walki z patologiami i łaty w postaci np. opóźniania wieku nabywania świadczeń mogą najwyżej procesy degeneracyjne systemu odwlec w czasie. Ale czas ten należałoby wykorzystać na odwrócenie tendencji demograficznych. To z kolei w społeczeństwach zamożniejszych i cieszących się większym odsetkiem ludzi z wyższym wykształceniem robi wrażenie kamienia filozoficznego.
Pesymistyczne? Naprawdę czułbym się lepiej, gdyby ktoś przekonał mnie, że się mylę.
Jedynym pomysłem, który mi przychodzi do głowy wobec tak opisanej sytuacji, to model, w którym emerytura zależy w dużym stopniu od ilości wychowanego potomstwa. Powiedzmy, zmodyfikowany pod tym kątem model kanadyjski. Ale w realizację takiego pomysłu też nie bardzo wierzę.
Sredecznie pozdrawiam
Piszę w lubczasopismach
-
21.05.2012 15:09
-
18.05.2012 14:54
-
18.05.2012 14:40
-
15.05.2012 03:51
Ostatnie notki
-
Magia i wariactwo
Powyższe zdjęcie mówi chyba samo za siebie. Piłka Nożna to jednak niesamowity...
21.05.2012 15:08 5 -
Melduję pełną gotowość do EURO!
- Panie premierze, melduję pełną gotowość do EURO! – w świetle telewizyjnych kamer, wyprostowany jak struna...
18.05.2012 14:39 11 -
Prowokacja
Prowokacja! Słowo to robi w ostatnich dniach oszałamiającą karierę. W piątek, w Sejmie i przyległościach, wszyscy...
15.05.2012 03:51 4
Moje ostatnie komentarze
-
Nic Pan nie zrozumiał, natomiast strasznie się Pan podniecił co w pewnym sensie potwierdza...
21.05.2012 17:41
-
Zgoda, ale błazenada odstrasza od treści. I moim zdaniem tak samo będzie za dekadę. A już...
21.05.2012 13:49
-
Dorabiasz ideologię do pajacowania Palikota. Świat co prawda dziecinnieje, ale to nie jest tak,...
21.05.2012 13:20
-
Błąd. Trza wiedzieć co się dzieje od prawa do lewa.
18.05.2012 20:50
-
Tutaj też podobno są pewne szanse:) ...
18.05.2012 17:39
Najpopularniejsze notki
-
Sawuar wiwr
komentarze: 82
-
Mściciel w państwie bezprawia
komentarze: 80
-
Kościołowi co kościelne
komentarze: 56
-
NaMarnyTemat.pl
komentarze: 33
-
Albo strażnik żyrandola albo głowa państwa
komentarze: 17
Aktywne dyskusje
-
Magia i wariactwo
komentarze: 5ostatnio: ALKAMEN
-
Melduję pełną gotowość do EURO!
komentarze: 11ostatnio: HIPOKRYTES
-
Prowokacja
komentarze: 4ostatnio: HIPOKRYTES
-
Sawuar wiwr
komentarze: 82ostatnio: PEERGYNT 1
-
Go Win?
komentarze: 8ostatnio: SIUKUM BALALA
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Chłodny Żółw 1302 8720
- Dominika Cosic 70 196
- Gadowski 299 2050
- Janina Jankowska 193 1394
- Koniec systemu władzy 18 5
- Krzysztof Rybiński 87 4
- Marek Migalski 880 1661
- Paweł Kowal 68 252
- Piotr Gociek 30 10
- Zebe 1191 10721



http://korsarz1.salon24.pl/391774,kto-okrada-emerytow
Dla 1800 zł na łapę wychodzi koszt = 1800 * 1.69 = 3042 zł.
2500 to tylko iluzoryczny papierek.